Słowa kluczowe

Żołnierze Wyklęci imprezy kulturalne solidarność książki 10milionów.pl NZS Jan Paweł II wystawy stan wojenny ipn ECS filmy recenzje WiN uhonorowani notujemy Ks. Jerzy Popiełuszko grudzień 1970 konferencje Jaruzelski radio Ks. Jankowski Łódź Tygodnik Solidarność ZHR białoruś o portalu 10milionów.pl Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność" Teodor Klincewicz Lech Kaczyński Region Mazowsze NSZZ "Solidarność" PRL Jerzy Kłosiński Litwa Zbigniew Romaszewski Radio Wolna Europa opozycja demokratyczna SB NSZZ Solidarność Barbara Fedyszak-Radziejowska teatr SWS czerwiec'76 Zjazd Krajowy Bronisław Komorowski KIHAM wieś wymiar sprawiedliwości Młodzi pamiętają czasopisma wywiady poezja proces szesnastu Fundacja Republikańska Polskie Państwo Podziemne media Jacek Karnowski Stefan Wyszyński Witold Gombrowicz Wrocław NBP Grupy Oporu Solidarni prof. Jan Żaryn mienie pokolenie II RP Uniwersytet Warszawski katyń Tomasz Terlikowski 100latharcerstwa.pl Ks. Pawlukiewicz Andrzej Wielowieyski Tadeusz Gocłowski Muzeum Powstania Warszawskiego Zbigniew Ścibor-Rylski lustracja Piotr Andrzejewski harcerstwo Stefan Melak smoleńsk nauka nowe kino historyczne strajki Stowarszyszenie Wolnego Słowa Wojciech Borowik Szymon Grzelak Janusz Krupski Powstanie Warszawskie gra Pamięć PZPR FOO Polacy solidarność walcząca Pomarańczowa Alternatywa PKWN prawa pracownicze Św. Brygida ofiary grudnia 1970 Zbyszek Godlewski robotnicy Piotr Duda Janusz Śniadek Gdańsk III RP historia Michał Karnowski Janek Wiśniewski Ks. Suchowolec Żydzi NZS Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach śledztwo Kurier Mazowsza czarny czwartek Złote żniwa Złote serca_ czy złote żniwa prof. Marek J. Chodakiewicz ks. prof. Waldemar Chrostowski Glaukopis Stanisław Pyjas porozumienie łódzkie ustawa KPN Ronald Reagan kultura niezależna prasa wzornictwo socrealizm NZS 1980 Studenci dla Rzeczpospolitej represje

Aktualności

2011-03-21 23:59:53

Notujemy... Dokumenty MSW z lat '60 i '70: podstawową grupę żołnierzy powojennej konspiracji stanowili chłopi (od 80 do 90 %)

Notujemy... Dokumenty MSW z lat '60 i '70: podstawową grupę żołnierzy powojennej konspiracji stanowili chłopi (od  80 do 90 %)

Portal 10milionów.pl w ramach relacjonowania dyskursu wokół pamięci o Żołnierzach Wyklętych, zamieszcza dziś fragmenty artykułu Kazimierza Krajewskiego i Tomasza Łabuszewskiego. Tekst został opublikowany w Rzeczpospolitej z 19 marca b.r.


"Cechą charakteryzującą większość oddziałów leśnych przynależnych do poważnych powojennych inicjatyw organizacyjnych był, wbrew opinii ukutej przez komunistyczną propagandę, ich wymiar wojskowy. Począwszy od dyscypliny oraz szkoleń opartych na wzorcach Wojska Polskiego z okresu międzywojennego, a skończywszy na umundurowaniu (reguły te obowiązywały m.in. w DSZ, AKO, WSGO „Warta", Zrzeszeniu WiN, KWP, Zgrupowaniu „Błyskawica"). Dość powszechnie korzystano wprawdzie ze zdobycznych mundurów ludowego Wojska Polskiego, wyróżniając je jednak typowymi dla podziemia niepodległościowego emblematami: orzełkami z koroną, ryngrafami z wizerunkiem Matki Boskiej czy też naszywkami – np. Pogotowia Akcji Specjalnej NZW – SWO – „Śmierć Wrogom Ojczyzny".

Wbrew tezom komunistycznej propagandy konspiracja niepodległościowa, z racji dysproporcji sił, nigdy nie była stroną inicjatywną w walce z komunistyczną władzą i siłami sowieckimi. [...] W tej niezwykle trudnej sytuacji konspiracje powojenne, zarówno te najważniejsze – jak Delegatura Sił Zbrojnych, Wolność i Niezawisłość czy Narodowe Zjednoczenie Wojskowe – jak i te lokalne, jak Ruch Oporu Armii Krajowej czy Konspiracyjne Wojsko Polskie – mogły się co najwyżej starać reagować na kolejne odsłony represji zgotowanych społeczeństwu przez przywódców PPR/PZPR. Owe defensywne akcje sprowadzały się w znacznym stopniu do szeroko rozumianej samoobrony. Jeśli atakowano posterunki i oddziały przeciwnika, to zazwyczaj te, których funkcjonariusze i żołnierze okazali się szczególnie niebezpieczni i bezwzględni wobec ludności.

Jeśli zwalczano przedstawicieli aparatu bezpieczeństwa i jego agenturę, to dlatego, iż stanowili oni największe zagrożenie tak dla członków organizacji i ich rodzin, jak i całego społeczeństwa niezorganizowanego (w przypadku funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w wielu organizacjach trzymano się zasady traktowania ich jako członków organizacji zbrodniczej i likwidowania, tak jak w latach okupacji niemieckiej funkcjonariuszy SS i gestapo). [...]

Przez całą pierwszą komunistyczną dekadę poza zasięgiem podziemia pozostawali zaś zarówno partyjni architekci masowego, a później powszechnego terroru, jak i planiści kolejnych fal represji z kręgów MBP. Prawdą jest jednak, iż akcji takich po prostu nie planowano, nawet w sytuacji przypadkowego schwytania rodziny Bolesława Bieruta przez oddział WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia" nie zastosowano wobec niej tak typowej dla strony komunistycznej zasady odpowiedzialności zbiorowej i puszczono ją wolno.

Prawdą jest, iż na poziomie lokalnym akcje likwidacyjne, dokonywane często wśród osób znajomych, sąsiadów, niejednokrotnie byłych współtowarzyszy broni z szeregów konspiracji (pozostających na służbie UB) czy nawet członków rodzin (zmuszonych do współpracy) miały niezwykle dramatyczny wymiar. Wynikał on jednak z nacisku bezpieki, która starała się wszelkimi sposobami rozbić środowiska niepodległościowe, zmuszając torturami, szantażem i groźbą do wydawania przyjaciół, ojców, matek, braci, synów. Przez ponad pół wieku wydarzenia te przedstawiane były przez reżimowych historyków i publicystów w sposób całkowicie nieprawdziwy – jako przykłady okrucieństwa – partyzantów, nie resortu bezpieczeństwa. [...]

Jeśli oddziały podziemia podejmowały już operacje o charakterze ofensywnym, to i tak w praktyce były one kolejnymi przykładami działań z zakresu samoobrony. Dotyczyły bowiem w większości akcji odbijania aresztowanych i więźniów, nawet w większych miastach. W sumie w latach 1944 – 1946 obiektem takich ataków stały się 84 więzienia i areszty UB oraz cztery obozy NKWD. Jeśli dodamy do tego akcje na konwoje z więźniami i areszty przy posterunkach MO oraz terenowych placówkach UB, to uzyskamy łączną liczbę ponad 5000 osób, które odzyskały wolność w wyniku działań oddziałów partyzanckich. Do najsłynniejszych operacji przeprowadzanych z zaskoczenia stosunkowo niewielkimi siłami należą: rozbicie obozu NKWD w Rembertowie oraz więzień w Kielcach i Radomiu przeprowadzone przez oddziały „Wichury", „Szarego" i „Harnasia" w 1945 r.

Ostatnią spektakularną operacją podziemia polegającą na uwolnieniu aresztowanych było rozbicie więzienia w Pułtusku 25 listopada 1946 r. dokonane przez oddział partyzancki WiN z Obwodu Ostrów Mazowiecka dowodzony przez ppor. Stanisława Łaneckiego „Przelotnego" (uwolniono wówczas 56 więźniów politycznych, w tym członków WiN 5, AK 36, NSZ 15). [...]

W referacie opracowanym w 1952 r. przez III Departament MBP funkcjonariusze resortu twierdzili: „nie jesteśmy w stanie przytoczyć szczegółowych danych cyfrowych, jaki odsetek członków dzisiejszego podziemia wywodzi się z warstw burżuazyjnych". Już jednak w opracowaniach Biura „C" MSW z lat 60. i 70. pojawiły się szczegółowe dane dotyczące pochodzenia społecznego partyzantów. Wynikało z nich niezbicie, iż podstawową grupę żołnierzy powojennej konspiracji stanowili nie przedstawiciele tzw. klas posiadających (ziemiaństwa, burżuazji), ale chłopi (od 80 do 90 procent), bardzo często pochodzący z bardzo biednych rodzin. To właśnie dzięki tak bliskim związkom z terenem opór przeciw komunistycznym władzom – mający cechy chłopskiej Wandei – mógł się tlić tak wiele lat po wojnie."

źródło: rp.pl

Słowa kluczowe

Żołnierze Wyklęci

Powiadom znajomego

Powrót do listy